piątek, 26 października 2012

poniedziałek, 22 października 2012

WE ARE STARTING NOT UNDERSTANDING OURSELVES.

Zaczynamy siebie nie rozumieć, plączą nam się słowa między gardłami, kiedy zamiast rozmowy pieścimy się gorzkimi pocałunkami.



niedziela, 14 października 2012

EVEN IN REALITY YOU AFTER ALL ARE ALREADY MORE CLOSE.

To pewnie przez tą Szwajcarie mam takie myśli i stawiam aż tak dramatyczne pytanie. Mam nieodpartą potrzebę zdefiniowania tego związku. Nazwania go, nadania mu pewnych ram i granic. Chcę nagle wiedzieć, od którego punktu mój smutek ma sens, a radość ma swój powód. Chcę także wiedzieć, do którego punktu wolno mi dojść w moich nadziejach. W wyobraźni i tak byłam już we wszystkich punktach, nawet w tych najbardziej osobliwych. Teraz już jednak nie odwiedzę na jawie żadnego punktu. Idę spać. Cieszę się, że już za kilka snów będziesz znów bliżej. Nawet na jawie jesteś przecież już bliżej.


piątek, 5 października 2012

RAVENOUS CATS.

Oni mieli oczy wygłodniałych kotów - nieokreślone jakąkolwiek emocją, a jednak czegoś pożądające. Oni uśmiechali się w ten perfidny, zwierzący sposób, bo przecież nikt nie dostrzegał w tym - przecież ludzkim! - geście ludzkich emocji. Z nieśmiałością wdzierali się w łono nocy, ze śmiałością pożerali gwiazdy.