Twoja nagość słodko mami mnie. Bardziej niż uśmiech w wieczorową porę, bardziej niż podniecone, przeciągnięte spojrzenie po wspólnej nocy, bardziej niż słowa, które szepczesz mi zmysłowo do ucha, bardziej niż przyśpieszone tętno. Bardziej niż cały ty.
poniedziałek, 30 lipca 2012
niedziela, 29 lipca 2012
czwartek, 26 lipca 2012
TACIT STORIES.
Wezgłowie łóżka opowiada ciche historie, rdzewiejące sprężyny chichoczą zawstydzone, kiedy materac ugina się pod nimi rozkosznie, kiedy każde niedopowiedzenie jest już dopowiedzone.
środa, 25 lipca 2012
wtorek, 24 lipca 2012
BEHIND MUCH SKY.
Przedwczoraj za dużo nieba - dzisiaj zdecydowanie za mało. Zaczynam błądzić w jasności, w ciemności odnajduję schronienie - paradoksalnie. Nic mnie wewnętrznie nie rozdziera, nic nie tworzy w moich myślach zamętu. Przewartościowałam życie.
poniedziałek, 23 lipca 2012
YOU ARE DROWNING ME.
Topisz mnie w szumie wspomnień, w wypłowiałych kolorach ostatnich dni, w masie zduszonych szeptów, cichych jęków, śmiałej nagości. Topisz mnie, a mi brakuje tlenu - duszę się. Proszę o powietrze, o teraźniejszość, o intensywne kolory, o głośne jęki i nagość - teraz.
niedziela, 22 lipca 2012
SHOUT.
Krzyczą, ciasną związani krawatami kapitalizmu, że czas na nowe życie, na bezkrawą rewolucję, w czasie której krew popłynie rynsztokami wraz z wrzaskami, wraz ze szlochem, wraz z zagubionymi spojrzenami.
czwartek, 12 lipca 2012
wtorek, 10 lipca 2012
SHE EXISTS OF BAULK WITH WORDS.
Przypadkiem, nie-przypadkiem; znowu istnieję między słowami, szukając pomiędzy bezkształtnymi literami sensu. Nadmiar czasu, kubek gorącej kawy, której rozzłoszczona para bucha mi w twarz, i zegar - odmierzający bezczelnie czas do nadchodzącego wschodu; oto kawałek mojego życia.
poniedziałek, 9 lipca 2012
niedziela, 8 lipca 2012
piątek, 6 lipca 2012
YOU ARE THE SWEETEST MEMORY.
Jesteście najsłodszym wspomnieniem, zawartym w kubku z ostygłą czekoladą, w ciastkach z czerstwych pocałunków przeszłości, w poczuciu lekkiego nieistnienia, w zdeformowanej absencji moich nieśmiałych myśli, w uściskach próżnych gwiazd, tak bezczelnie łypiących na ludzką nieporadność; jaśniejecie tysiącem barw w moich czarnych myślach. Pokazujecie drogę, drogą tą podążam.
czwartek, 5 lipca 2012
ONE DOT.
Jedną kropką zakończę zdanie, jednym przecinkiem uciszę przyśpieszone bicie serca, jednym myślinkiem urwę płytki oddech.
środa, 4 lipca 2012
THE MAN IS HIDING.
Człowiek chowa się w ograniczonych wyimaginowanym ołowiem formach, bo podświadomie boi się wolności. Bo boi się rozwijać skrzydeł, które zdrętwiały od braku ruchu, których pióra zaczęły czernieć i rdzewieć.
wtorek, 3 lipca 2012
WITH ONE'S BACK TURNED WITH BACK.
Oni wszyscy odwróceni plecami, Oni wszyscy w chmurach głowami. Wokół mnie ni krzyku, ni pisku, w samotności żarzę łzy - ambiwalentne sny.
poniedziałek, 2 lipca 2012
niedziela, 1 lipca 2012
AFTERTASTE OF THE EMPTINESS.
Wielokropek w nawiasie, po przecinku. W ustach tymczasem cierpki posmak pustki; słowa uciekają w przestrzeń - nie wiem, w jaką przestrzeń. Czuję. Jestem człowiekiem, więc czuję - czasami więcej, czasami mniej, częściej wcale. Na szpilkach po uczuciach. Nieważne - tak łatwiej. Nadmiar kobiecych perfum, słodkich zapachów (owocowych i kwiatowych, wszędzie wyłapuję dozę mięty, nieznośnej mięty) wypełnia przedwcześnie letnie powietrze, na ulicach tłum ludzi ograniczony konwenansami, uwięziony w betonowej klatce bezlitosnego miasta. Nie widzę ich oczu; chowają się pod nieistniejącymi rzęsami, unikają zbyt zaciekawionego spojrzenia. Wymuszonym uśmiechem próbują uniknąć tematu - tłum w nieustannej pogoni za substytutem szczęścia, substytutem wolności. Z wolna gubię się, - czuję, że gubię - bo nie rozumiem, skąd ten pośpiech, skąd ta chęć zastąpienia czegoś, co się kiedyś miało (co można odzyskać) w naturalnej postaci. Nie lubię patrzeć, jak ludzie uszczęśliwiają się na siłę - zapach kobiecych perfum już nie jest słodki. Degraduje się, fermentuje. Mdli. Wtedy brakuje przedwcześnie letniego powietrza, a człowiek ma wrażenie, że zamiast tchawicy w gardle siedzi ciernisty supeł, który rani wyjątkowo unerwione wnętrze, jakim zostało wyścielone ciało człowieka.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)