Przypadkiem, nie-przypadkiem; znowu istnieję między słowami, szukając pomiędzy bezkształtnymi literami sensu. Nadmiar czasu, kubek gorącej kawy, której rozzłoszczona para bucha mi w twarz, i zegar - odmierzający bezczelnie czas do nadchodzącego wschodu; oto kawałek mojego życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz