Urok jesieni już daje mi się w znaki. Uporczywie szukam czegoś, dzięki czemu podniosę się na nogi. Nie liczę na pomoc. Nie liczę na ludzi. Ich słowa jedynie motywują. Niech tak więc pozostanie. Nie chcę się przywiązywać, już. Za dużo cierpień poprzez jedno zaufanie - do jednej osoby. Przywracam powtórnie swój świat. Od piętnastu godzin wstecz układam niepozorne plany na zmianę. Pragnę żeby się spełniły. Nie odchodziły jak inne błagania. Żegnam się z życiem poprzednim.Witam nową.
a czy ta nowa w końcu zamknie usta na zdjęciach? XD
OdpowiedzUsuńmoooooooooooooooooże czasem ! xd
OdpowiedzUsuńnoo bo az chce sie kutaczka dorysowac he he he
OdpowiedzUsuńświetna sówka ;)
OdpowiedzUsuń