Jesienny lęk w końcu powrócił - właśnie teraz kładzie on swój wielki, ciężki łeb na twoim ramieniu. Ta świadomość zawiązuje twój żołądek na supeł, napiera na klatkę piersiową. Nie możesz swobodnie oddychać, dziewczynko, coś wspina się przełykiem, wypełnia przeponę. Przesuwa się pod językiem, pozostawiając za sobą gorzki posmak i spierzchnięte wargi. Teraz możesz zobaczyć. Czego się boisz? Czy nieumiejętność udzielenia na to, tak podstawowe, pytanie nie niepokoi cię choć trochę? A to, co myślisz, niewiele znaczy.Opowiedz o swoich lękach, dziewczynko. Spisz je, opisz. Przedstaw każdy objaw, który nie daję ci spać lub wsuwa się pomiędzy sny. Cień, który każe ci spoglądać za siebie. Odgłos wymuszający przyśpieszenie kroku. Wypisz z siebie to, czego chciałabyś się pozbyć. Może zniknie z twojego życia, dziewczynko, i już nie wróci?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz