Wielbię Ciebie, kiedy pośród porannej mgły stoisz u progu do zgraja ludzi oraz zimna. Oczekujesz jak zawsze, chodź by dotknąć ten jeden ostatni raz. Brak mi jednak tej samej magii, które czuwały w sercu każdego poranka, kiedy to z uśmiechem przebudzałam się ze snu. Prawo moje, nasze obowiązuje jedynie do przetrwania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz