Zbytnio oczekiwałam powrotu wspomnień na granicy własnych podświadomości. Obłudne myśli czasami były jednym obrazem tego, że stanowienie części świata naprawdę wiele mnie kosztowało. Czymże potrafiły być powroty oraz rozterki serca oraz duszy niczyjej? Porzucając siebie na bruku już doskonale wiedziałam na co skazywałam siebie. Jakie męczarnie przechodziłam każdego dnia. Obłudny koszmar z którego chciałam jak najszybciej się obudzić - trwał jednak w dobre. Postanowiłam nie liczyć się z jutrem. W końcu to było o wiele lepsze postanowienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz