wtorek, 27 marca 2012

LET USE THESE PEOPLE.

Czuję jak za pomocą ciepłej herbaty organizm w środku powoli i stopniowo roztapia się z owego lodu, który zdążył się za czasu się tam zgromadzić. Czuję jak promienie delikatnego światła przekracza granicę pomiędzy szybą i niczym długi wykłada się na chłodnych panelach. Ile chciałam oddać, żeby kolejny raz zobaczyć czyste niebo. Bez żadnych udręk. Zamknięć w sobie. Ciepły koc wyłożony na nogach przyjemnie ogrzewa skórę, zaprzeczając wprowadzeniu gęsiej skórki. Pies cichutko leży obok, by w stanie ukojenia zawsze stać się blisko. Czy aby na pewno dzisiejszy dzień zapowiada się, aż tak wspaniale..? Nie wiem. Mam pustkę w głowię, ale chcę wmawiać sobie, że będzie na prawdę wspaniale. Najbardziej smuci mnie to, że On się nie pojawi. Że ten dzień kolejny raz nie będzie należał do nas. Ale dam radę, bowiem siła z czasem gromadzi się we mnie jeszcze bardziej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz