Wspólne lata pełne ugodzenia. Nowe wątki. Nadal słyszę echo jego słów. Chodź by nawet przez sen, gdy jedyną rzeczą z którą go zdradzam jest miękka poduszka, opatulona i tak jego zapachem. Zapragnęłam kolejny raz oddać się pełnemu pokusie, kiedy to wolność straci swoją ważność za jedynie dwa dni. A może to ten czas, który się zbliża i wyda się być czymś nowym..? Pytania, pytania, pytania. A brak na nie odpowiedzi pojawiają się wprost wszędzie. Nadal chcę te kilka godzin, gdy to tęsknota bawi się moim sercem, a jedynym uchwytnym dźwiękiem jest ten oddech. Ta delikatna gra mięśni. Owe pieśni wyśpiewane podczas nocy przy jednym gwieździe. Pragnę się zmienić. Pragnę po prostu być. W swoim odmiennym zakątku świata. Galaktyki. Który już należy do nas.

Niektórzy potrafią perfekcyjnie udawać szczęśliwych... ;d
OdpowiedzUsuńtak to prawda :)
Usuń