Wiem dobrze ile stracić bym straciła, gdyby opuścić swój świat ku otchłani. Znam ubolewanie serca. Poznałam już na tyle dobrze ten ból, że uodporniłam się od niego, że teraz jedynie pustka wita w zakamarkach duszy. Odpędzam, niczym przylatujące ptaki, wspomnienia. Potrzebuję zmian do tego stopnia, by w odrębie umysłu ułożyć wszystko znowu na nowo oraz nie pozwolić nikomu tego zburzyć. Przechodzę jednym susem przez zbudowane ulice. Tutaj. Z nieodpartą radością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz