wtorek, 3 kwietnia 2012

MOST EXPENSIVE.

Najdroższy. Najmilszy. Posiadaczu mojego serca, który juz i tak nie słyszy moich błagań. Moich wszelakich słów. Wróć. Chodź na tą małą nanosekndę, kiedy potrafię szczelnie opatulić się w zgraju jedynie swoich myśli. Przytłacza mnie codzienność. Przytłaczają mnie ludzie ich słowa, które poniżają mnie jeszcze niżej. Wiem. Doskonale wiem o tym, że potrafię robić coś bez opamiętania. Ale to nie o to chodzi..? Istnieję ja. Istniejesz taki Ty.. Od ostatnich dni, śnię. Pamiętam dobrze, jak się śmiałeś swoim wdzięcznym śmiechem podczas nocy, kiedy to sen miał utulić nas. Mówiłeś jakie to niedorzeczne jest nie śnić. Żyjąc śniłam. Śniłam o Twojej obecności. O Twojej miłości. Teraz każdej nocy mnie odwiedzasz. Patrzysz tymi smutnymi oczami w których gromadzą się łzy. Proszę byś przytulił ten ostatni raz. Pocałował. Zgadzasz się. Nigdy nie dotrwałam do końca wspominanych snów. Zakańcza się od trzech dni w tym miejscu, bowiem budzę się ze łzami w oczach. Tęsknię..


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz