Nigdy nie opowiem całemu światu ile potrafiłeś mi dać, kilkom błahymi słowami. Cudownym śmiechem.. Głosem, który czasami zamieniał się w cichy szept.. Nigdy nie powiem ile dla mnie znaczysz. Nie wyjawię prawdy, jak w środku mnie wszystko powoli obumiera. Duszę się zwyczajnym powietrzem, bo w jej składzie nie ma teraz Twojego daremnego zapachu miłości. Lecz wykrzyczę wszystkim jak cholernie boli to, że nie wykorzystałam szansy..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz