Czuję nieopisaną chęć do zrobienia jakieś korzyści. Dla siebie. Kogoś. Przyzwyczaiłam sie do tych rutynnych uczuć. Do odsyłania siebie z kwitkiem, skąd wróciłam. Wszystkie drzwi zamknięte na klucz. Pogrążam się w sobie, chodź nie chcę. Zatapiasz mnie w swojej już głębokiej głębinie. By w katuszach oddać Ci duszę, która i tak nadal i zawsze będzie Twoja. Szept powinien zamieniać się znowu w krzyk. Dotyk delikatnych opuszków, w szarpania. Nie chcę robić Ci krzywdy, to dlatego oddaję się po to, by cierpieć w samotności.
Tally happy birthday!♥
to działaj działaj!
OdpowiedzUsuńthank you Roxy! <3
OdpowiedzUsuń